poniedziałek, 30 stycznia 2012

Paprykowa zupa-krem


Paprykowa zupa krem.
Lekko czerwona jak policzki dziecka w mroźny dzień.
Idealna na rozgrzewkę po zimowym spacerze.


Składniki:

2 czerwone papryki
1 marchewka
4 ziemniaki
1/2 cebuli czerwonej
2 ząbki czosnku
2 łyżki oliwy
sól i pieprz do smaku

Ja robię to tak:

W garnku rozgrzewam oliwę, wrzucam drobno posiekaną cebulkę i czekam aż się zeszkli, następnie dodaję posiekany czosnek i pokrojoną w kostkę marchewkę, duszę aż marchewka zmięknie. W tym czasie przygotowuję paprykę - rozgrzewam mocno piekarnik i wkładam do niego umytą paprykę, po kilku minutach, kiedy skórka zrobi się szklista lub lekko opieczona ( jeśli korzystam z funkcji grilla) , przekładam szybko paprykę do garnka i przykrywam szczelnie pokrywką. Tak przygotowaną paprykę obieram ze skórki i kroję w kostkę, dodaję do garnka i jeszcze chwilę duszę, wrzucam ziemniaki i zalewam wodą, tak by przykryła warzywa z zapasem ok 2-3 cm. Kiedy ziemniaki zmiękną dodaję sól i pieprz, czasem szczyptę tymianku, zdejmuję z ognia i miksuję na aksamitny krem. Podaję samą lub z groszkiem ptysiowym.

wtorek, 17 stycznia 2012

Budzimy się czasem rano - za oknem szary świt, o szyby tłucze szary deszcz i myśli robią się jakby szare, pod ledwo otwarte powieki chyłkiem próbuje wkraść się szarość.
Gdy codzienność przykryje nas grubą szarą kołdrą, pod którą nic nie jest tak kolorowe jak powinno, warto, choćby po omacku, szukać okruchów kolorowych chwil.
Nieustającym źródłem dobrych chwil są dla moje dzieci - każdy uśmiech, każde słowo wypowiedziane po raz pierwszy albo i setny nawet, każda chwila spędzona z nimi nadaje życiu barwy.
Są też chwile, gdy w myślach rozżarzy się nowy pomysł, rozpali się potrzeba tworzenia i rośnie najpierw głęboko we mnie, później znajdując ujście w postaci CZEGOŚ, czasem czegoś ładnego, innym razem smacznego bywa też owo coś zlepkiem słów.